• Ty też „porzuciłeś swoich starych rodziców”? Przeczytaj, to może być Twoja historia.

    Coraz częściej podejmuje się temat samotności ludzi starych. Już nie tylko duże miasta oferują seniorom wiele sposobów na spędzanie czasu, nawet osiedlowe i prowincjonalne placówki kultury zapraszają ich na pilates, warsztaty decoupage'u, czy tańca. Cóż z tego, skoro poza brakiem kreatywnego zajęcia i towarzystwa znajomych głównym problemem osób starszych jest brak kontaktu z rodziną, w tym – z mieszkającymi w oddaleniu dziećmi. Czy zawsze wina leży po stronie dzieci? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Molestowany równa się winny. Dlaczego tak wielu atakuje ofiary?

    Krystian Legierski upublicznia wspomnienie molestowania przez księdza. Na Facebooku twarzą w twarz, pod własnymi nazwiskami grupa kobiet atakuje go, podważając jego wstrząsającą relację. Dlaczego ludzie bronią krzywdzicieli dzieci, nawet jeśli słyszą relacje poszkodowanych? Dlaczego nie są empatyczni wobec ofiar molestowania seksualnego? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Za dużo Disneya, czyli jak odmówić wartości baśniom

    Z zaskoczeniem przeczytałam tekst Magdaleny Woźniak „Mdleć w oczekiwaniu na księcia i nienawidzić kobiet, czyli jakie stereotypy utrwalają baśnie?” Baśnie i bajki od tysięcy lat gromadzą w sobie doświadczenia ludzkości, a od wielu lat są stosowane w pracy terapeutycznej, zarówno z dziećmi, jak i dorosłymi. Także w Polsce, gdzie od dawna ukazują się tłumaczenia sztandarowych prac, traktujących o wielkiej wartości baśni w polepszaniu jakości ludzkiego życia. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Dorosłe dzieci w złotych klatkach

    Na polskiej prowincji rodziny wielopokoleniowe wciąż mają się dobrze, jak w „Chłopach” Reymonta. Rodzice, niczym stary Boryna, decydują o "być albo nie być" swoich dzieci, nie napotykając na opór w postaci buntu. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Lajkers czy bjuterka? Kto jest kim na Facebooku

    Rzecz dotyczyć będzie kategorii, do jakich można zaliczyć facebookowych znajomych. Niby to nieładnie szufladkować żywych ludzi, lecz nie jestem do końca pewna, na ile każdy z nas jest na portalach społecznościowych „żywy”, a na ile trzyma się przemyślanej i wdrożonej kreacji samego siebie, często odbiegającej od rzeczywistości. Dlatego będziemy tu kwalifikować bardziej internetowe persony, niż prawdziwych ludzi. Chcę zastrzec, że czyste typy w sieciowym środowisku zdarzają się rzadko. Najczęściej występują ich mieszanki. Dodam na zakończenie wstępu, że ja także, żeby nie wyjść na pyszałka, spróbuję przyporządkować się do jednej z kategorii. Ale to dopiero na koniec. CZYTAJ WIĘCEJ